sobota, 4 lipca 2015

Książę z Bajki

Macie czasem wrażenie, że ktoś na kim bardzo wam zależy ma was gdzieś? Ja mam. I nie potrafię oprzeć się wrażeniu, że potrzebuję go bardziej niż on mnie. Niektórzy mówią, że to normalne. Że dziewczynom zależy na innym rodzaju miłości niż chłopcom. Przynajmniej w tym wieku. My potrzebujemy czułych słówek i przytulanek. Romantycznych gestów i całej uwagi naszego wybranka. A oni? Niektórzy potrzebują dziewczyny tylko do macania. Wiem coś o tym. Znałam kiedyś takiego. Traktował mnie jak rzecz. Był przekonany, że należę do niego i z tej racji on może ze mną robić co mu się podoba. Wtedy zdawało mi się, że tak ma być. Byłam głupia, a to był mój pierwszy chłopak na "poważnie". Pozwalałam mu na dużo, a czasem nawet więcej. Teraz zdaje mi się, że znalazłam prawdziwą miłość. Może dlatego, że nie szukałam. To ona sama mnie znalazła. Każda dziewczyna chciałaby mieć chłopaka, który całowałby ją po rękach, w czoło. Który patrzyłby na nią w taki sposób, że przechodzą ciarki. Jakby była chodzącym ideałem. Który mówiłby jej, że ma piękne oczy. Tak, każda z nas ma swoje ideały, które bardzo często zbiegają się ze sobą. To proste, marzymy o księciu z bajki. Takiego chłopka w dzisiejszych czasach ze świecą można szukać i rzadko się znajduje. Ja znalazłam. To piękne uczucie. Chociaż mam wrażenie, że odkąd zaczęły się wakacje coś się zmieniło. Jestem przewrażliwiona i pewnie tylko mi się zdaje. Coraz częściej mam wrażenie, że to nie z nim, tylko ze mną jest coś nie tak. Jeśli ktoś przez 6 miesięcy traktuje was jak przedmiot trudno potem znowu komuś zaufać. I uwierzyć, że istnieje coś takiego jak prawdziwa miłość...

piątek, 19 czerwca 2015

Zacząć wszystko od nowa...

Czuliście się kiedyś tak jakbyście mieli wszystko czego chcecie, ale brakowało wam tylko jednej rzeczy? Ja się tak czuję. No bo mam wszystko co mi potrzebne do szczęścia. A jednak czuję się tak jakbym o czymś zapomniała. O tym blogu na przykład... Właśnie dlatego nie nadaję się na adminkę żadnej strony. 
A wracając do tematu to tak, jestem szczęśliwa. A może tak mi się tylko zdaje. Koniec zawsze wszystko komplikuje. Wiecie, czego bym teraz chciała? Cofnąć się. Cofnąć się o rok do tyłu i zmienić parę decyzji, które podjęłam. Naprawić błędy, które popełniłam i odzyskać 6 miesięcy, które straciłam. Zacząć wszystko od nowa. Ale to nie możliwe. I może dlatego jest mi teraz tak smutno. Dzisiejszy dzień był odjazdowy, owszem, całe to stoisko i osoby, na których mi zależy... a zwłaszcza jedna osoba. Jeszcze tylko tydzień i będę wolna! I czego mi teraz brakuje? Czasu. Czasu, który straciłam. Dlatego dobrze wam radzę - zanim podejmiecie jakąś decyzję, choćby najmniej ważną, zastanówcie się 10 razy. Potem nie ma już odwrotu.

niedziela, 20 lipca 2014

Klątwa Anubisa

Hej, hej ;*
Biorę udział w konkursie. Do 20 września mam przesłać albo opowiadanie na 5 stron albo trzy wiersze. Opowiadanie już napisałam, ale stwierdziłam, że wiersze też napisze a potem się zobaczy co wysłać. 
Tylko teraz pytanie czy nadaje sie to na konkurs xd

Nazywam się Sally, mam tylko 10 lat
już czas by historię mą usłyszał świat.

Rodzice wyjeżdżają, sama zostaję
W tym wielkim, ciemnym domu,
w moc Mroku się oddaję...

Wyczuwam jego obecność.
On tu jest! Obserwuje mnie!
Widzę jego cienistą postać,
nawiedza mnie we śnie...

Nie wiem już co mam robić.
Gdzie uciec?! Gdzie się skryć?!
On znajdzie mnie wszędzie! 
Nie powinno go tu być.

Ale jest...
Od lat 1000 w ogóle się nie zmienia.
Gdy tylko zostaję sama, 
zawsze wychodzi z cienia.

I szepcze, choć w tej ciszy rozbrzmiewa to jak krzyk
"Gdziekolwiek się udasz znajdę cię,
mamy wiele długich dni..."

I wiem już, że rodzice nie wrócą.
On ich zabił, a teraz chce mnie!

W końcu mu się to uda,
sił na ucieczkę mi brak.
Klątwa Anubisa ten dom pochłonie!
I zostanie z niego tylko wrak...

Nazywam się Sally, mam tylko 10 lat.
Nadszedł ten czas. Historię mą usłyszał świat.